Pierwsze spojrzenie na Windows Live Essentials beta

Po całym dniu oczekiwania, w końcu mogłem pobrać nową wersję Windows Live Essentials. Po pobraniu pakietu zabrałem się za instalację i już na samym początku spotkało mnie rozczarowanie. Po pierwsze nie pojawiła się żadna informacja, że mam zainstalowane poprzednie wersje niektórych aplikacji, po drugie nie miałem możliwości wyboru elementów jakie mają się zainstalować. Zainstalowane zostały wszystkie, nadpisując starsze wersje znajdujące się na dysku. Kolejną niemiłą niespodzianką było zainstalowanie w przeglądarkach Firefox oraz IE Bing Bar, czyli paska narzędziowego, który jest stanowczo za duży. Na szczęście można go w prosty sposób wyłączyć. Na plus należy zaliczyć fakt, że nie musiałem ponownie wpisywać hasła, gdyż zostało one pobrane z poprzedniej wersji pakietu. Ponieważ nie korzystam ze wszystkich aplikacji Windows Live, opiszę tylko te, które znam. Pozostałe postaram się opisać w kolejnych wpisach poświęconych Windows Live Essentials.

Windows Live Mail

Najczęściej używanym przeze mnie elementem pakietu Windows Live jest klient pocztowy, dlatego też tą aplikacją zająłem się w pierwszej kolejności. Pierwsze co rzuciło się w oczy, to wstążka (Ribbon) znana m.in. z pakietu biurowego Office. Sprawdza się znakomicie, udostępniając wszystkie najczęściej wykorzystywane narzędzia. Na uwagę zasługuje fakt, że maile są pogrupowane w konwersacje, podobnie jak ma to miejsce w Gmailu lub w Thunderbirdzie (wątkowanie wiadomości). Drobne usprawnienie, ale pozwala utrzymać porządek w skrzynce odbiorczej.

Estetów powinny zadowolić proste animacje, które powodują, iż aplikacja sprawia wrażenie “lekkiej”. Animacje stosowane są do wyświetlenia listy wiadomości, czy załączników. Bardzo dobrze prezentuje się również opcja przeglądania załączników graficznych, które można oglądać w postaci pokazu slajdów (również w opcji pełnoekranowej).

Integracja z innymi kontami pocztowymi jest niezwykle prosta. Wystarczyło, że podałem adres mailowy oraz hasło do poczty Gmail, a Windows Live Mail skonfigurował połączenie. Co ciekawe, podczas podawania danych do konta, zostałem poinformowany, że muszę włączyć obsługę IMAP w Gmailu. Wartym odnotowania jest fakt, iż odpowiadanie na maile ze skrzynki Gmail odbywa się z konta Gmail. Oczywiście można wybrać z jakiego konta chcemy odpisać – domyślnie jest to to samo konto, na które przyszła wiadomość.

Windows Live Writer

Drugą najczęściej wykorzystywaną przeze mnie aplikacją z pakietu Windows Live, jest Writer. W tej aplikacji również pojawiła się wstążka. Podobnie jak w przypadku poczty, znalazły się na niej najczęściej wykorzystywane narzędzia. Poza wstążką, jedyną zmianą wyglądu, jest przeniesienie paska z kategoriami I datą publikacji nad edytor.

Poważnym problemem jest brak możliwości sprawdzenia pisowni dla języka polskiego. Poprzednia wersja miała taką możliwość, więc pozostaje jedynie uzbroić się w cierpliwość I czekać na aktualizację.

Windows Live Photo Gallery

Galeria zdjęć przeszła duży lifting i raczej się jej to nie przysłużyło. Już poprzednia wersja nie była demonem szybkości, a wprowadzone zmiany spowodowały, że przełączanie między zdjęciami trwa nawet kilka sekund. Domyślam się, że problemem tutaj jest fakt, iż galeria musi stworzyć cache obrazków. Nie bez znaczenia pozostaje również to, że na dysku mam kilka tysięcy plików graficznych, ważących po kilka MB każdy.

Poza drobnym zgrzytem związanym z “przymulaniem” galerii, reszta zmian wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Standardowo pojawiła się wstążka, a wraz z nią liczne ułatwienia. W oczy rzuca się opcja Share, umożliwiająca w bardzo prosty sposób wysłanie zdjęć i filmów do SkyDrive, Facebooka, YouTube oraz Flickra.

Na wstążce znalazły się również elementy umożliwiające tagowanie zdjęć. Mamy do dyspozycji geotagowanie, dodawanie opisów oraz “gwiazdkowanie”. Ciekawym dodatkiem jest funkcja rozpoznawania twarzy oraz możliwość przypisania osób do zdjęcia.

Zdjęcia znajdujące się w galerii można w ograniczonym edytować. W standardzie otrzymujemy takie funkcje jak zmiana kontrastu, gammy, czy koloru. Do tego dochodzi opcja tworzenia panoramy z kilku zdjęć oraz Photo Fuse, które umożliwia takie połączenie kilku zdjęć, że wynikowy obraz składa się z najlepszych fragmentów z każdego z nich.

Poprawione zostały również filtry, które teraz są bardziej intuicyjne i realnie usprawniają przeglądanie zdjęć.

Podsumowanie

Wprowadzone zmiany skupiają się głównie na dwóch elementach – poprawienie wyglądu oraz funkcje społecznościowe. Nie sposób również nie zauważyć szeregu drobnych usprawnień, które składają się na naprawdę dobry zestaw narzędzi. Co najważniejsze, narzędzia te nie są osamotnionymi wyspami, tylko zintegrowanym pakietem, w którym możemy płynnie zmieniać aplikacje w zależności od aktualnie wymaganej funkcjonalności. Pozostało jedynie czekać na wprowadzenie zmian do usług online oraz na wydanie stabilnej wersji desktopowej.

  1. Fajne spojrzenie. Sam zacząłem używać pakietu MS i naprawdę robi pozytywne wrażenie. Mimo wszystko szkoda tylko, że na netbooku gdzie mam Win XP nie pobawię się tą wersją.

  2. Znowu integracja. Piszesz, że jest, a piszesz, że można się przełączać płynnie pomiędzy aplikacjami. To raczej nie jest integracja. Tak samo mogę się przełączać pomiędzy jakimikolwiek aplikacjami. A może rzeczywiście jest tak, że w Live Writer możesz w łatwy sposób wklejać (nie drag'n'drop, ale coś w stylu mini Photo Gallery w oknie Writera) zdjęcia, które "widzi" Photo Gallery? Może jest tak, że pisząc do kogoś maila w Live Mail możesz podejrzeć (znowu w wymarzonym okienku), zdjęcia, na których Photo Gallery rozpoznało twarz osoby, do której piszesz? Wiem, pewnie w tej chwili mrzonki, ale to by była integracja!

  3. Integracja jest wykraczająca dalece poza przełączanie się między aplikacjami. Przykład pierwszy z brzegu. Podczas przeglądania zdjęć w Live Gallery, mogę wybrać interesujące mnie zdjęcia, a następnie wysłać je mailem nie jako załączniki, lecz jako link do galerii online. Działa to na takiej zasadzie, że wskazane zdjęcia przekazywane są do SkyDrive, a w mailu zamieszczone są jedynie miniaturki i link do utworzonej galerii.
    Inny przykład związany z Live Gallery – oznaczanie ludzi na zdjęciach. W pierwszej kolejności można wybrać osoby z kontaktów zapisanych w usłudze Windows Live.
    Ponadto ze zdjęć można w prosty sposób stworzyć film. Wystarczy wskazać interesujące nas zdjęcia, zostaną one przekazane do Movie Maker.
    Kolejną zintegrowaną funkcjonalnością jest możliwość opublikowania wpisu na blogu z poziomu Live Mail oraz Live Gallery.
    Do tego wszystkiego dochodzi Live Messenger, który integruje się co najmniej z pocztą (nie używam – nie mam na kim testować ;) ).

    Jak widać integracja między narzędziami jest co raz większa i nie sprowadza się do zgromadzenia w jednym miejscu skrótów do innych aplikacji z pakietu Windows Live. Pewnie w kolejnej wersji integracja będzie jeszcze większa.

  4. Teraz przejrzałem na oczy :) . Szczególnie podoba mi się pomysł z linkami i miniaturami do zdjęć w maila. Szkoda, że od razu o tym nie napisałeś, to bym tak nie kaprysił w komentarzu.

  5. Dobrze, że kaprysisz. Każda krytyka, oczywiście w granicach dobrego smaku, jest jak najbardziej wskazana. Dzięki niej każdy kolejny wpis jest nieco lepszy od poprzedniego.
    A tak przy okazji, to mam już nową wersję hotmaila. Niestety nie mam kiedy przysiąść i go przetestować.

Leave a Comment


NOTE - You can use these HTML tags and attributes:
<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Subscribe without commenting