Jedną z pierwszych, masowo kopiowanych, funkcjonalności wyszukiwarki Google, było podpowiadanie wyszukiwanej frazy. Nie ma chyba osoby, która nie skorzystałaby na tym pomyśle. Google postanowiło rozwinąć podpowiedzi i dało nam kolejną, póki co, zabawkę – odpowiedź na pytania w stylu:
- jaka będzie pogoda?
- ile będzie kosztować bilet lotniczy?
- jaki jest aktualny kurs euro względem dolara?
Wszystkie te informacje można oczywiście znaleźć w Google, jednak wymagały one wykonania kilku niezależnych od siebie czynności. Teraz sprowadza się to do skorzystania z wyszukiwarki (swoją drogą prowadzę na temat integracji usług Google ciekawą dyskusję na Google Wave i tym wpisem raczej sobie nie pomogę
Ale o tym innym razem).
Od teraz (jak na razie nie u mnie – pewnie byłem niegrzeczny i sobie nie zasłużyłem
) jest możliwość przeglądania niecodziennych podpowiedzi, np. pogoda dla wyszukiwanego regionu/miasta:
Oprócz pogody, można sprawdzić kurs euro w stosunku do dolara, aktualne informacje o lotach, sprawdzić aktualną w danym miejscu godzinę lub przeliczyć jednostki miary z systemu amerykańskiego na europejski.
Odnoszę wrażenie, iż Google na poważnie wystraszyło się Bing-a, reklamowanego nie jako wyszukiwarka, ale jako silnik decyzyjny i stara się pokazać użytkownikom że nie jest tylko wyszukiwarką. O ile dobrze pamiętam, to Bing właśnie jako pierwszy poinformował, że jest w stanie indeksować w trybie rzeczywistym wpisy na Tweeterze. Od tego momentu, Google przejęło inicjatywę i stara się zdominować wszelkie możliwe kanały komunikacji z użytkownikami. Nie trzeba było długo czekać na reakcję Google. Jako pierwsze (tak mi się wydaje – jeśli się mylę, to proszę o sprostowanie) Google pokazuje “na żywo” aktualizowane wyniki wyszukiwania dotyczące aktualnego wyszukiwania:
Zapowiada się ciekawa walka między Google, a Bing + Yahoo!. Mam nadzieję, że (pomijając lobbystów, senat – ten amerykański i europejską biurokrację) MS stanie się realną konkurencją dla Google. W końcu dyrektor Mozilli zaproponował użytkownikom Firefoxa zmianę domyślnej wyszukiwarki z Google na Bing.
źródło (część treści oraz pierwszy obrazek): oficjalny blog Google